Birma – najlepiej strzeżony sekret Azji. Co warto zobaczyć?

0
644

Birma (inaczej Mjanma), jeszcze do niedawna pomijana przez turystów na rzecz sławniejszego sąsiada – Tajlandii, staje się coraz częstszą destynacją wycieczek po południowej Azji. W czym tkwi sekret jej popularności? Kraj, ze względu na położenie geograficzne, przyciąga zapierającą dech w piersiach przyrodą i znakomicie zachowanymi buddyjskimi świątyniami, jednocześnie oferując odwiedzającym rajski wypoczynek z dala od tłumów, oblegających tajskie plaże.

Jeśli pierwszym, co przychodzi Wam na myśl w przypadku Birmy, jest ,,oaza spokoju” – macie absolutną rację! Bujna przyroda i sielska atmosfera Mjanmy zachwyca równie bardzo, co jej liczne atrakcje turystyczne. Birmato również raj dla miłośników orientalnej architektury. Złote stupy, buddyjskie budowle sakralne stanowią integralny element tutejszego krajobrazu, tonąc w bujnej zielonej roślinności. Począwszy od Zatoki Bengalskiej aż po śródlądowe Mandalaj – wizyta w Birmie gwarantuje niezapomniane wrażenia.

Rangun – serce Birmy

Wyprawy do Birmy nie sposób rozpocząć w innym punkcie niż Rangun. Pięciomilionowa metropolia służyła za stolicę skolonizowanego przez Brytyjczyków państwa aż do 2006 roku. Spacerując po ulicach Rangun, na każdym kroku napotyka się kolonialne ślady – bogato zdobione, zabytkowe budynki w jaskrawych kolorach przypominają o burzliwej historii Birmy, mieszając się z orientalną architekturą. Błąkając się po mieście, warto spróbować lokalnych potraw, sprzedawanych na ulicznych straganach; najlpopularniejszym daniem jest tamin kyaw, smażony ryż z zielonym groszkiem i jajkiem. Rangun to metropolia tętniąca życiem, ale i wspaniała baza wypadowa do najważniejszych atrakcji Birmy i…plażowych wojaży. Więcej informacji dotyczących wycieczek dostępnych jest na stronie https://logostour.pl/kraje/birma.

Jezioro Inle – enklawa tradycji

Podróż do Birmy nie smakowałaby tak samo bez odwiedzin na Jeziorze Inle – miejscu magicznym, odsłaniającym przed turystami codzienność i rytuały jego mieszkańców. Osiedli na Inle rybacy, rolnicy i tkacze mieszkają w domach na palach, które otwierają dla odwiedzających, by podzielić się z nimi tajnikami swojego rzemiosła. Na Jeziorze Inle można na własne oczy zobaczyć, jak powstają tradycyjne, kolorowe tkaniny z jedwabiu, spróbować ogórków i pomidorów z wodnych ogródków, i – przede wszystkim – przepłynąć się tradycyjną łodzią. Wielkość jeziora w zestawieniu z położeniem pośród licznych wzgórz gwarantuje zapierające dech w piersiach widoki. 

Thibaw – herbaciana oaza spokoju

Prawdziwym wytchnieniem od zgiełku będzie wizyta w Thibaw, niewielkim mieście zagubionym pośród mglistych wzgórz, słynącym z licznych pagód i świetnie zachowanego chińskiego cmentarza. Thibaw jest doskonałym preludium do odwiedzin w Paganie, którego mniejszą wersją bywa czasem określane, ale też miejscem, stwarzającym wspaniałe warunki do trekkingu. W żyznej dolinie słynącej z herbacianych upraw nie brak spacerowych szlaków wśród wodospadów i ciekawych formacji skalnych. W okolicy Thibaw leży wioska Namhsan, nazywana herbacianą stolicą Birmy. Malownicze położenie miasta sprawia, że podróż do położonej niedaleko stolicy gwarantuje niezapomniane wrażenia estetyczne. 

Pagan – piękniejszy niż na pocztówkach

Czas na największą dumę Birmy – królestwo Paganu. Miejsce, które bez wątpienia znacie z fotografii w turystycznych folderach, na żywo – bez retuszu – w równym stopniu urzeka swoim orientalnym pięknem. Monumentalne pagody prezentują się niezwykle o każdej porze dnia, choć ich urodę najlepiej wydobywa wschód i zachód słońca. Pagan, na którego terenie leży aż 2000 buddyjskich świątyń, to najbardziej imponujący element spuścizny dawnej birmańskiej cywilizacji. Co ciekawe, pagody można oglądać nie tylko w tradycyjny sposób, ale i z lotu ptaka – z licznych balonów, które wzbijają się w powietrze na życzenie odwiedzających.

To tylko niewielka część atrakcji, które czekają na Was w Birmie – kraj jest wręcz naszpikowany miejscami wartymi odwiedzenia, począwszy od wybrzeża aż po tereny graniczące z Chinami i Bangladeszem. Państwo, w którym najpopularniejszym stymulantem jest betel, a najskuteczniejszym kosmetykiem – znana od tysięcy lat thanaka, zadziwia zachodnich turystów na każdym kroku, jednocześnie zarażając spokojem ducha, których cechuje jego mieszkańców. 

Niemal każdy, kto odwiedza Birmę, stwierdza, że czas płynie tam inaczej. Państwo, do niedawna prowadzące restrykcyjną politykę turystyczną, wciąż może poszczycić się licznymi nieodkrytymi miejscami, co czyni z niego raj dla miłośników azjatyckich wojaży, którzy pragną zetknięcia z autentyczną kulturą.

Pamiętając trudną kolonialną przeszłość, Birmańczycy kultywują sięgające tysięcy lat tradycje i z dumą pokazują przyjezdnym miejsca, nierzadko zasługujące na miano ,,ósmego cudu świata”. Odwiedziny w Mjanmie to okazja do wnikliwego przyjrzenia się azjatyckiej kulturze ,,od kuchni”. Jeśli, zniechęceni turystycznym obliczem Azji, poszukujecie wyjątkowych wrażeń estetycznych i duchowych doświadczeń, a także odpoczynku od zgiełku, wybór Birmy jako wakacyjnej destynacji bez wątpienia będzie trafiony.

Reklama