Co dalej z TŁOKĄ?

3
665

W ostatnich czasach otrzymujemy sporo zapytań typu czemu nic się nie dzieje w niedawno odnowionym budynku obok szkoły podstawowej w Inowłodzu o nazwie TŁOKA? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do pomysłodawcy i twórcy tego projektu, Jędrzeja Dzierżyńskiego.

Dzień dobry.
Chciałbym wyjaśnić Wam, co się stało, że miejsce tworzone przez tak wiele osób nagle przestało istnieć. Wymagało to czasu, musiał opaść kurz by dostrzec czego nie byłem w stanie wcześniej.

TŁOKA powstawała zwłaszcza dzięki młodym ludziom. Utworzenie takiego miejsca było koniecznością, nie tylko dla młodzieży, ale również dla pozostałych grup wiekowych. Remont potraktowaliśmy jako czas nauk praktycznych, budowania małej społeczności wokół. Niestety, w jednym momencie stanęliśmy nad szczególnym problemem – okres grzewczy. Udało nam się pozyskać piec na ekologiczne paliwo, więc ostatnią kwestią pozostało wykonanie instalacji hydraulicznej. Wymagało to znacznie większego nakładu finansowego, niż mieliśmy. Poprosiliśmy o pomoc Gminę, zakończyło się to niestety decyzją negatywną. Problemem były kwestie prawne, których nie udało nam się rozwiązać. Pan Wójt próbował ze wszelkich sił znaleźć sposób na pomoc.

Zakończyliśmy umowę na wynajem. Wcześniej jednak zorganizowaliśmy imprezę charytatywną „Sąsiad Sąsiadowi”, gdzie uzbieraliśmy 8 tys. złotych. To był wspaniały dzień, pokazaliśmy jak bardzo jesteśmy w stanie sobie pomóc, zwłaszcza w tak krytycznych sytuacjach. Jeszcze raz za to dziękuje!

Gmina próbowała nam pomóc, podejmując rozmowy w sprawie wynajmu sali przy OSP. Postanowiliśmy jednak z tego nie skorzystać, bo wiedzieliśmy, że będziemy musieli znów podejmować się remontów.

Osobiście mnie to dobiło. Więcej czasu spędzałem na kwestie organizacyjne, zwłaszcza prawne, niż na faktycznych działaniach mogące tworzyć więcej spotkań, pokazów, imprez. Nie powiedziałem jednak, że to definitywny koniec. Muszę na pewien czas zająć się innymi działaniami, zainspirować się nowymi doświadczeniami, by wrócić z większym zapasem sił i wiedzy. W tym miejscu chce przeprosić wszystkich tych, którzy mieli nadzieje. Zwłaszcza młodych, którzy poświęcili tak wiele czasu na stworzenie miejsca, które tak bardzo potrzebowali. Przepraszam tych wszystkich, którzy pomagali materialnie. Czuję zawstydzenie, gdy mijam Was na ulicach. Mam nadzieję, że wybaczycie i w odpowiednim momencie powrócimy do wspólnych działań.

Z wyrazami szacunku, 
Jędrzej

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Szkoda. Ale dlaczego dokładnie zakończyliście umowę? Budynek zadłużony? Kiedyś był kilkukrotnie licytowany, ale nikt tego nie chciał kupić…

      • To nie można zmusić właściciela do zapłacenia tego długu wraz z odsetkami jeśli takowe są??? Chyba jest coś takiego jak komornik? Jeżeli ktoś jawnie wali w … ma dochody, zarabia i nie płaci i nic mu nie można zrobić toż to jest jakaś kpina z US…

Comments are closed.