Straż pożarna już dawno przestała być tylko pożarna. W upalne lato większość wezwań inowłodzkich strażaków dotyczyło likwidacji gniazd os, dzikich pszczół i szerszeni. Tymczasem takie działania nie są obowiązkiem tej formacji. A przynajmniej nieczęsto.
Na terenie Gminy Inowłódz od 1 kwietnia 2018r., do dnia 16 sierpnia 2018r., zarejestrowano 50 interwencji, przy których udział brały JOP z terenu Gminy Inowłódz.
Podział zdarzeń :
P – Pożary – 14, MZ – Miejscowe Zagrożenie – 36,
OSP Inowłódz – 30 interwencji, OSP Królowa Wola – 23 – interwencje, OSP Brzustów – 0
Niekiedy gniazda szerszeni lub os mają usuwać właściciele posesji, gdyż strażacy nie będą zdejmować połaci dachu pod, którym jest gniazdo.

Strażacy nie mają obowiązku jeździć do gniazd błonkoskrzydłych w domach prywatnych – informuje mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. – Chyba że w tym domu znajduje się ktoś, kto jest uczulony na ich jad, użądlenie grozi mu śmiercią lub poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Jednak obowiązek usuwania takich gniazd w domach prywatnych należy do właścicieli nieruchomości.
Straż pożarna jest formacją, która ma nieść pomoc i ratunek w sytuacjach nagłych. Powstawanie gniazd i szerszeni nagłe nie jest. PSP dopuszcza sytuacje wyjątkowe, kiedy trzeba usunąć gniazdo z obiektu użyteczności publicznej, z budynków przedszkoli, szkół, domów pomocy społecznej, domów spokojnej jesieni życia, do osób z ograniczoną możliwością poruszania się. W innych wypadkach właściciel lub administrator terenu bądź budynku winien rozwiązać problem bez wzywania strażaków.
Na rynku działają już specjalistyczne firmy, które w profesjonalnie zajmują się usuwaniem takiego zagrożenie.
Ludzie muszą zrozumieć, że straż pożarna nie jest firmą usługową, tylko formacją powołaną do pomocy w sytuacjach nagłych, zdrowia i zagrożenia życia.