czwartek, 25 lipca, 2024
Strona głównaAKTUALNOŚCIOtwarcie wystawy fotografii Marka Leszczyńskiego

Otwarcie wystawy fotografii Marka Leszczyńskiego

Po malarstwie Małgorzata Sęk i rysunkach Elena Mirzajewa Milena – graphic arts jubileuszową triadę domknęła fotografia Marek Leszczyński. Na kanwie dylematu co było pierwsze – jajko czy kura, można by się równie dobrze zastanawiać, czy starsza jest sama Galeria Simcinow, czy może znajomość zaproszonego na 25-lecie fotografika z Luterackimi…

Na czas wernisażu wystawy fotograficznej zatytułowanej „W mroku…” przemeblowaliśmy Zamek, a nawet chwilowo odwróciliśmy kierunek zwiedzania oraz zmieniliśmy usytuowanie Galerii ZI. Przybyli goście musieli za to w drodze na wernisaż pokonać strome schody prowadzące do sali konferencyjnej… Ale, jak to mówią, sztuka wymaga poświęceń.

Mówią też, że nic nie dzieje się bez przyczyny. W przypadku otwarcia wystawy Marka Leszczyńskiego, ambaras był konieczny – zasadniczą część wydarzenia poprzedziła projekcja filmu zrealizowanego przez autora wspólnie z Piotrem Modlińskim (ścieżka dźwiękowa: Pathman). Ten właśnie naddany element odróżnia wystawę „W mroku…” pokazaną w 2001 r. w łódzkiej Galerii Luterackich A’Rebours od odsłony tego samego cyklu fotografii z 21 lipca 2023 r. Tytułowy mrok po 22 latach stał się jeszcze bardziej pochłaniający (i w rezultacie nasycony), ale też dosłowny (za sprawą zgaszonych świateł). Migawkom z ekranu towarzyszyła głośna muzyka z albumu „Monady”, która odwodziła zebranych, w dużej mierze przecież znajomych i przyjaciół, od usiłowań nadrobienia towarzyskich zaległości. Zdaje się to być stanowcza sugestia ze strony autora, bądź co najmniej zachęta do zindywidualizowanej refleksji, co po sobie pozostawiamy.

Następnie Artyści zaprosili wszystkich zebranych na wystawę niezwykle plastycznej, przekształconej komputerowo fotografii. Jest to tym bardziej imponujące, że o ile dziś graficzna obróbka stanowi dla wielu warunek konieczny perfekcyjnej wirtualnej kreacji, tak w 2001 r. umiejętność zastosowania digitalu do osiągnięcia artystycznych (vel jakichkolwiek) założeń, nie była na tyle powszechna.

Wracając jednak do wystawy, przedstawione postacie, kobieta i mężczyzna, nie pozują do zdjęć wspólnie, lecz dosadnie ze sobą kontrastują. Na ten sam trop naprowadzają wykorzystane barwy (ciepłe/zimne) oraz odmienne nastroje modeli (wyciszona postać żeńska/ekspresyjna postać męska). Przeciwieństwa sięgają dalej. Portrety wykonane przez Marka Leszczyńskiego są na wskroś organiczne, przedstawiają w końcu twarze usmarowane ziemią, ale już ich otoczenie kojarzy się z metafizycznym rozpadem. Dychotomia jest więc wszechobecna, jednak nawet tak generalne stwierdzenie nie wyczerpuje wielowątkowości wystawy, którą trzeba po prostu zobaczyć, póki autor nie ukryje jej na kolejne 20 lat…

YouTube player

„W mroku…” pozostanie w ZI aż do 9 sierpnia.

Wszystkie te piękne i ważne, jasne i mroczne tematy podejmujemy na Zamku w ramach artystycznego jubileuszu Anny i Jarosława Luterackich.

Dziękujemy Galeria Simcinów, dziękujemy zaangażowanym w wydarzenie Artystom, dziękujemy przybyłym i cóż…? Zapraszamy do celebry 25-lecia.

tekst – Zamek Inowłódz

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Most Popular

Recent Comments

Obserwator NA Co dalej z TŁOKĄ?
Don Wacław NA Kolejna porażka IKS
G-N8HC0LQYDH